O mnie

Bogdan Wenta, ur. 19 listopada 1961, Szpęgawsk
Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci)

 

Trochę z mojego życiorysu...

Życie serwowało mi wiele wyzwań ale dawało też determinację aby się z nimi mierzyć. Siłę dawała mi rodzina i ludzie, którzy ufali w moje możliwości i talenty. Tak było od najmłodszych lat. Najpierw na Pomorzu, gdzie się urodziłem.

Piłka ręczna szybko stała się w młodych latach całym moim światem i wielką, życiową pasją. Zaciekle trenowałem w ciągłym poczuciu, że mogę być jeszcze lepszy. Przez 11 lat swoje umiejętności rozwiałem w Wybrzeżu Gdańsk, później pojawiła się szansa na grę w europejskich klubach. Przez kilkanaście lat miałem szansę rozwijać tą swoją pasję. Sport podarował mi wiele emocji, wzruszeń ale tez rozczarowań i zawodów. To wszystko ukształtowało mój charakter, dawało satysfakcję ale przede wszystkim pobudzało apetyt na więcej.
Za granicą, w Hiszpanii, w Niemczech rozwijałem się nie tylko w sporcie. Życie tam, możliwość obserwowania społecznych uwarunkowań, kontaktów międzyludzkich, relacji władza – obywatel bardzo poszerzyło moje horyzonty. Pamiętałem Polskę z dziwnych czasów, w których dorastałem. Wyjechałem w trakcie wielkich, pozytywnych przemian, a tam zobaczyłem gdzie te drogi, które zostały wytyczone w naszym kraju mogą zaprowadzić. Zrozumiałem jak wielki potencjał tkwi w nas, Polakach. Wracałem do kraju pozytywnie zaszczepiony, energią, planami, nową strategią myślenia. Dostałem szansę wdrażania tych wizji. Trafiły na podatny grunt, najpierw w pracy z reprezentacją Polski, z którą wspólnie osiągnęliśmy wiele sukcesów. Potem Kielce i współpraca z klubem Vive Targi Kielce. To właśnie tu znalazłem swój prawdziwy dom. Zarówno ten duchowy jak i realny, który buduje dla siebie, żony i syna.
Dziś stanąłem przed zupełnie nowym wyzwaniem i kolejnym osobistym celem. Czuję ogromną pokorę przed tym co może nastąpić ale przecież życie nauczyło mnie odważnie marzyć.

Dla każdego z nas największym oparciem jest rodzina. Moja żona Iwona i syn Tomek dają mi najwięcej radości w życiu. Obecnie wybrałem i związałem moje życie i moich najbliższych z Kielcami i województwem świętokrzyskim. Tu wybudowaliśmy nasz dom. Znajomym prawie z całego świata pokazuję nasz piękny kraj, Polskę. Mamy być z czego dumni.

Rozpocząłem pracę w Brukseli z dużym optymizmem oraz nadzieją. Możliwość reprezentowania w Parlamencie Europejskim Polski to duże wyzwanie i odpowiedzialność, ale i zadowolenie. Stoi przede mną wiele wyzwań, które mam zamiar realizować, wykorzystując moje dotychczasowe doświadczenie i kompetencje. To dzięki Państwu mam zaszczyt reprezentować Polskę, a w szczególności województwa świętokrzyskie i małopolskie podczas kolejnych 5 lat w Parlamencie Europejskim. Chcę sumiennie wypełniać obowiązki parlamentarzysty, by budować pozycję silnej Polski i naszych województw w Unii Europejskiej.

Mam nadzieję, że w trakcie tej kadencji będzie wiele okazji do spotkań i współpracy z Państwem na rzecz naszego regionu.